Schody o które była taka batalia b. się udały. I może dobrze, że nie wykonywał ich stolarz G.S. tylko p. Marcin :-)
Schody miały być dębowe, proste i takie właśnie są.
Podobają mi się.Nie ma na nich na razie żadnego innego oświetlenia tylko małe boczne lampki. I jest ok.
środa, 7 grudnia 2011
wtorek, 6 grudnia 2011
Galeria zdjęć, obrazów, obrazków
Każdy ma w domu zdjęcia, obrazy, plakaty, prace plastyczne dzieci, które chciałby wyeksponować, pokazać.
Sposobów na ich zaprezentowanie może być wiele. Poniżej kilka zdjęć z pinteresta.
Mnie się podobają domowe galerie choć nie wszystkie z prezentowanych. Ale chcę mieć porównanie.
Na ostatnim schemacie kilka możliwości rozmieszczenia prac.
Mamy w domu sporo prac naszych dzieci, które uwielbiamy za ich prostotę i autentyczność. Cześć jest oprawionych i nie będziemy tego zmieniać. Ramki w różnych kolorach, formach-nie będzie tak łatwo je ze sobą zestawić. Mamy też kilka grafik utalentowanej córki kuzynki-też muszą znaleźć swoje miejsce.
Oprócz tego akwerele. I ikony... I plakaty np. z ptakami (hobby mojego męża :)
I jeszcze nieduży kilim.
Nie mówiąc o zdjęciach: tych starych, pamiątkowych i tych całkiem współczesnych.
Marzą mi się obrazy....
Trzeba się dobrze zastanowić jak i gdzie je zawiesić.
Na razie prace dzieci stoją na schodach.
O tych samych wymiarach rozmieszczone symetrycznie - jak na niebieskiej ścianie. Powieszone i postawione- jak na dwóch półkach nad niską komodą ( podoba mi się ! bo można swobodnie zmieniać, przestawiać).
Jest ściana z pocztówek - chyba?- to zdjęcie ze schodami.
Nad biurkiem, w salonie, na schodach...
I te talerze koło obłędnej komódki.
No fajne pomysły ludzie mają :-)
ps.
Moje ożywienie na blogu wynika z tego, ze leżę w łóżku chora. Odpowiadam, bo mnie ktoś pytał ;-)
edit:
zdjęcia z polecanej przez bee strony http://www.ikeafamilylive.com/en/ Warto zajrzeć :-)
poniedziałek, 5 grudnia 2011
Specjalnie dla Bestyjeczki :-)
niedziela, 4 grudnia 2011
Palety
Po budowie zostaje zazwyczaj dużo palet.
Cześć z nich czasem udaje się sprzedać, cześć do niczego się nie nadaje tylko do spalenia, cześć można wykorzystać a kilku ...zrobić cuda jak te na zdjęciach !
Łóżka i siedziska;
stoliczki, ławy
stoły i biurka;
półki i półeczki oraz regały;
wieszak na ubrania
coś w ogrodzie i wiele wiele innych rzeczy
Drogę w ogrodzie- zwaną promenadą ;-) zrobioną częściowo z palet już mam !
Zeby nie być gołosłowną: rzeczona promenada :D Zdjęcie zrobione z okna.
ps.
Jestem w trakcie szlifowania dwóch palet z których zrobię łóżko nastolatkowi.
Ciekawe czy w całej UE palety są ta fatalne które mam ja ;-) Nie sądzę.
Choć wybrałam najlepsze z najlepszych końca szlifowania i naprawiania nie widać.
Zobaczymy co z tego będzie :-)
Cześć z nich czasem udaje się sprzedać, cześć do niczego się nie nadaje tylko do spalenia, cześć można wykorzystać a kilku ...zrobić cuda jak te na zdjęciach !
Łóżka i siedziska;
stoliczki, ławy
stoły i biurka;
półki i półeczki oraz regały;
wieszak na ubrania
coś w ogrodzie i wiele wiele innych rzeczy
Zdjęcia z ulubionego pinterest
Zeby nie być gołosłowną: rzeczona promenada :D Zdjęcie zrobione z okna.
ps.
Jestem w trakcie szlifowania dwóch palet z których zrobię łóżko nastolatkowi.
Ciekawe czy w całej UE palety są ta fatalne które mam ja ;-) Nie sądzę.
Choć wybrałam najlepsze z najlepszych końca szlifowania i naprawiania nie widać.
Zobaczymy co z tego będzie :-)
wtorek, 22 listopada 2011
Kalendarz adwentowy - inspiracje
Zbliża się Adwent i czas na kalendarze adwentowe.
Idea oczekiwania na Boże Narodzenie w taki sposób bardzo mi się podoba.
Szczególnie jeśli w kalendarzu zamiast słodyczy (bo co na wspólnego jedzenie codziennie czekoladki z wcieleniem Chrystusa ?) będzie coś związanego z Bożym Narodzeniem.
Świetne pomysły co mogą zawierać kalendarze adwentowe znajdziecie tu.
W zeszłym roku wykorzystałam materiały roratnie z Gościa Niedzielnego. Były to karteczki z cytatami z Pisma św. Dzieciom bardzo się podobały.
A jak mogą wyglądać ? Tu dopiero pomysłów jest bez liku :-) Od bardzo wyszukanych do bardzo prostych: takich które potrafi zrobić każdy !
Ze pudełeczek po kremach ( dużo ich trzeba zużyć ;-)
Z pudełek po zapałkach.
Z papierowych torebek.
Z materiałowych woreczków.
Z drewna.
Haftowane.
Szydełkowe.
Filcowe.
Płaskie i przestrzenne.
Jest ich niezliczona ilość :-)
Można nawet kupić kalendarz na allegro- bo tam jest wszystko ;-)
Mam w tym roku kalendarz wyjątkowy, bo zrobiony przez siostry zakonne w Peru. Nie mogę go ujawnić, bo to niespodzianka co będziemy codziennie do niego dokładać .... :-) a nie zabierać :-) :-)
Idea oczekiwania na Boże Narodzenie w taki sposób bardzo mi się podoba.
Szczególnie jeśli w kalendarzu zamiast słodyczy (bo co na wspólnego jedzenie codziennie czekoladki z wcieleniem Chrystusa ?) będzie coś związanego z Bożym Narodzeniem.
Świetne pomysły co mogą zawierać kalendarze adwentowe znajdziecie tu.
W zeszłym roku wykorzystałam materiały roratnie z Gościa Niedzielnego. Były to karteczki z cytatami z Pisma św. Dzieciom bardzo się podobały.
A jak mogą wyglądać ? Tu dopiero pomysłów jest bez liku :-) Od bardzo wyszukanych do bardzo prostych: takich które potrafi zrobić każdy !
Ze pudełeczek po kremach ( dużo ich trzeba zużyć ;-)
Z pudełek po zapałkach.
Z papierowych torebek.
Z materiałowych woreczków.
Z drewna.
Haftowane.
Szydełkowe.
Filcowe.
Płaskie i przestrzenne.
Jest ich niezliczona ilość :-)
Można nawet kupić kalendarz na allegro- bo tam jest wszystko ;-)
piątek, 18 listopada 2011
Antresola przez męża i tatę własnoręcznie zrobiona
Jestem z nich dumna !
Szczególnie z męża, bo antresola i schody to jego projekt i wykonanie od a do z.
A tata był wspaniałym pomocnikiem :-)
I tak spełniło się marzenie syna, żeby mieć antresole i mieszkać najwyżej ze wszystkich :D
Schody są wygodne,antresola dość szeroka, żeby pomieścić jednego delikwenta :-)
Nie ma jeszcze barierki,ale jest już pomysł, który czeka na realizację.
Jedyny problem to to, że pomalowaliśmy schody o podłogę olejem do drewna i niestety widać nam bardzo wszelki brud np. ślady...stóp. Na pewno trzeba ją przemalować ,ale chyba dopiero w lecie.
Wtedy też pomaluję belki podtrzymujące podłogę antresoli na biało.
To pomysł Bei ( dzięki kochana :-) wydaje mi b. dobry. Konstrukcja wyda się lżejsza i doda uroku pokojowi.
Szczególnie z męża, bo antresola i schody to jego projekt i wykonanie od a do z.
A tata był wspaniałym pomocnikiem :-)
I tak spełniło się marzenie syna, żeby mieć antresole i mieszkać najwyżej ze wszystkich :D
Schody są wygodne,antresola dość szeroka, żeby pomieścić jednego delikwenta :-)
Nie ma jeszcze barierki,ale jest już pomysł, który czeka na realizację.
Jedyny problem to to, że pomalowaliśmy schody o podłogę olejem do drewna i niestety widać nam bardzo wszelki brud np. ślady...stóp. Na pewno trzeba ją przemalować ,ale chyba dopiero w lecie.
Wtedy też pomaluję belki podtrzymujące podłogę antresoli na biało.
To pomysł Bei ( dzięki kochana :-) wydaje mi b. dobry. Konstrukcja wyda się lżejsza i doda uroku pokojowi.
niedziela, 6 listopada 2011
Mieszkamy pod olchami !
Od 31 października czyli od wigilii Wszystkich Świętych mieszkamy w naszym domu !
Jestem tak zajęta, że nawet nie miałam chwili, żeby o tym napisać.
Jak się nam mieszka ?
Dobrze :-) :-) :-)
Uczymy sie domu a on nas ;-)
Pierwszą noc spałam koszmarnie. Mimo ogromnego zmęczenia spowodowanego przeprowadzką i pierwszymi emocjonującymi chwilami w nowym domu- budziłam się co chwilę,a budził mnie każdy stuk, z szmer czy "niewiadomoco". Chodziłam po domu i sprawdzałam, czy wszyscy są w łóżkach ;-)
Wszyscy spali spokojnie, nawet pies padł. Tylko kot co jakiś czas sprawdzał nowy dom. Kot i ja :D
Z każdą nocą jest jednak lepiej i już śpię spokojnie :-)
Postanowiłam zrobić dzieciom małe niespodzianki,coś co dodatkowo umili im pierwsze chwile w nowym domu. Kupiłam nową pościel m.in. z ukochanymi Star Wars'ami. Bardzo się wszyscy cieszyli :-)
Jak znajdę kabelek do przegrywania zdjęć to pokażę jaką antresolę i schody do niej zrobił małż- jestem z niego b. dumna !
Jestem tak zajęta, że nawet nie miałam chwili, żeby o tym napisać.
Jak się nam mieszka ?
Dobrze :-) :-) :-)
Uczymy sie domu a on nas ;-)
Pierwszą noc spałam koszmarnie. Mimo ogromnego zmęczenia spowodowanego przeprowadzką i pierwszymi emocjonującymi chwilami w nowym domu- budziłam się co chwilę,a budził mnie każdy stuk, z szmer czy "niewiadomoco". Chodziłam po domu i sprawdzałam, czy wszyscy są w łóżkach ;-)
Wszyscy spali spokojnie, nawet pies padł. Tylko kot co jakiś czas sprawdzał nowy dom. Kot i ja :D
Z każdą nocą jest jednak lepiej i już śpię spokojnie :-)
Postanowiłam zrobić dzieciom małe niespodzianki,coś co dodatkowo umili im pierwsze chwile w nowym domu. Kupiłam nową pościel m.in. z ukochanymi Star Wars'ami. Bardzo się wszyscy cieszyli :-)
Jak znajdę kabelek do przegrywania zdjęć to pokażę jaką antresolę i schody do niej zrobił małż- jestem z niego b. dumna !
Subskrybuj:
Posty (Atom)













































