piątek, 18 listopada 2011

Antresola przez męża i tatę własnoręcznie zrobiona

Jestem z nich dumna !
Szczególnie z męża, bo antresola i schody to jego projekt i wykonanie od a do z.
A tata był wspaniałym pomocnikiem :-)
I tak spełniło się marzenie syna, żeby mieć antresole i mieszkać najwyżej ze wszystkich :D


Schody są wygodne,antresola dość szeroka, żeby pomieścić jednego delikwenta :-)
Nie ma jeszcze barierki,ale jest już pomysł, który czeka na realizację.
Jedyny problem to to, że pomalowaliśmy schody o podłogę olejem do drewna i niestety widać nam bardzo wszelki brud np. ślady...stóp. Na pewno trzeba ją przemalować ,ale chyba dopiero w lecie.
Wtedy też pomaluję belki podtrzymujące podłogę antresoli na biało.
To pomysł Bei ( dzięki kochana :-) wydaje mi b. dobry. Konstrukcja wyda się lżejsza i doda uroku pokojowi.

1 komentarz:

  1. Nooo co za wiadomość. Antresola wygląda profesjonalnie a stopnie wygodne - takie bym chciała na stryszek ale będzie składana drabina :-( Masz zdolnego męża i ojca. Uściski!

    OdpowiedzUsuń