Jest kilka ogrodowych hitów, które zawsze się sprawdzają i zawsze się udają.
Jedne z nich do dalie inaczej georginie.
Uwielbiam je !
kolekcję mam niedużą. Wszystkie kupione na wyprzedaży w Leroy Merlin, więc nie ma niezwykłych okazów ;-) ale cieszą bardzo.
poniedziałek, 14 października 2013
czwartek, 10 października 2013
Pierwsi goście w grudniu 2011
Post o pierwszych gościach napisałam w grudniu 2 lata temu, ale nie napisałam kto u nas był.
Goście niezwykli, Francuzi i na dodatek spali u nas !
Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że... umarli ponad sto lat temu.
Ci goście to państwo Martin rodzice św. Tereski od Dzieciątka Jezus, zwanej Małą Tereską :-)
Tereska jest mają ukochaną świętą.
Gościły u nas ich relikwie, ale wierzymy, że byli z nami duchem.
Pokazaliśmy im dom :D i pomodliliśmy się wspólnie.
Za relikwiarzem ( zresztą b. pięknym ) zdjęcie Tereski. I tylko szkoda, że byli u na tak krótko...
Goście niezwykli, Francuzi i na dodatek spali u nas !
Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że... umarli ponad sto lat temu.
Ci goście to państwo Martin rodzice św. Tereski od Dzieciątka Jezus, zwanej Małą Tereską :-)
Tereska jest mają ukochaną świętą.
Gościły u nas ich relikwie, ale wierzymy, że byli z nami duchem.
Pokazaliśmy im dom :D i pomodliliśmy się wspólnie.
Za relikwiarzem ( zresztą b. pięknym ) zdjęcie Tereski. I tylko szkoda, że byli u na tak krótko...
poniedziałek, 7 października 2013
W ogrodzie u schyłku lata
Prawda jest taka, że nie mialam czasu robić zdjęć w ogrodzie latem.
Ciągle gdzieś wyjeżdżaliśmy i wacaliśmy.
Nie nacieszyłam się latem we własnym domu- w przyszłym roku, jak Bóg da :-) będzie inaczej.
Ale od końca sierpnia chłonę ogród i nieustannie się nim cieszę !
Niby niewiele, ale tyle się zmieniło i moja wyspa kwiatów wyglądała urzekająco.
Powyżej typo już jesienne zdjęcie winobluszczu, który przybrała takie barwy b. wcześnie, bo w lipcu. Chyba wykończyły go deszcze w czerwcu i postanowił się zaczerwienić ze złości ;-)
Ale piękny jest/był , bo po przymrozkach już liście opadły.
Ogólne view od strony wyspy kwiatowej na dom. Nieład widać...
Aksamitki wypełnią każdą dziurę, pięknie się rozrastają i uwielbiam je, a co.
Aksamitki i szarłat- ten ostatni to hit tego lata !
Budleja i rudbekia _ obydwie uwielbiane przez motyle.
Ulubione zdjęcie ze zbiorem dyń ozdobnych z własnego ogrodu :-)
Dziwaczki i dalie z aksamitkami
I cała wyspa kwiatowa :-) która choć trochę zasłania mi nieciekawy widok na dalszą cześć działki .
Krok po kroku zagospodarowujemy teren, tworzymy ogród, coś się rodzi w głowie, potem myślę nad tym, zmieniam w głowie, wyobrażam sobie... Nie spieszę się. Wiem, że drzewa i krzewy wolno rosną. No to co ?
Tak cieszy każda roślina :-)
Jesienią powiększyłam wyspę kwiatową dzięki moim chłopakom. Będzie dwa razy więcej kwiatów !
Ciągle gdzieś wyjeżdżaliśmy i wacaliśmy.
Nie nacieszyłam się latem we własnym domu- w przyszłym roku, jak Bóg da :-) będzie inaczej.
Ale od końca sierpnia chłonę ogród i nieustannie się nim cieszę !
Niby niewiele, ale tyle się zmieniło i moja wyspa kwiatów wyglądała urzekająco.
Powyżej typo już jesienne zdjęcie winobluszczu, który przybrała takie barwy b. wcześnie, bo w lipcu. Chyba wykończyły go deszcze w czerwcu i postanowił się zaczerwienić ze złości ;-)
Ale piękny jest/był , bo po przymrozkach już liście opadły.
Ogólne view od strony wyspy kwiatowej na dom. Nieład widać...
Aksamitki wypełnią każdą dziurę, pięknie się rozrastają i uwielbiam je, a co.
Aksamitki i szarłat- ten ostatni to hit tego lata !
Budleja i rudbekia _ obydwie uwielbiane przez motyle.
Ulubione zdjęcie ze zbiorem dyń ozdobnych z własnego ogrodu :-)
Dziwaczki i dalie z aksamitkami
I cała wyspa kwiatowa :-) która choć trochę zasłania mi nieciekawy widok na dalszą cześć działki .
Krok po kroku zagospodarowujemy teren, tworzymy ogród, coś się rodzi w głowie, potem myślę nad tym, zmieniam w głowie, wyobrażam sobie... Nie spieszę się. Wiem, że drzewa i krzewy wolno rosną. No to co ?
Tak cieszy każda roślina :-)
Jesienią powiększyłam wyspę kwiatową dzięki moim chłopakom. Będzie dwa razy więcej kwiatów !
niedziela, 6 października 2013
Zakładanie trawnika
Zakładanie trawnika czyli to co zajmowało nas od kwietnia do teraz.
"Nas" to dużo powiedziane, bo trawnikiem zajmował się mój mąż z synami.
A że mąż to człowiek dokładny i cierpliwy to trawnik jest założony profesjonalnie i jest śliczny.
Było więc najpierw nawożenie ziemi ( nie nawożenie/dodawanie nawozu tylko podnoszenie terenu), potem układanie siatki przeciwko kretom.
Następnie zasypywanie siatki 10 cm warstwą ziemi i wyrównywanie jej. Potem grabienie i wałowanie, kolejne grabienie i wałowanie i jeszcze raz aż nie widać było zagłębień, dziur, dołków.
Potem sianie ręczne nasion trawy i grabienie i na końcu jeszcze raz wałowanie.
Oczywiście zasiany trawnik trzeba delikatnie podlać i robić to codziennie chyba, że pada.
Wschodzi najlepiej, gdy ziemia jest juz ogrzana, ale nie przegrzana ( czyli nie podczas upałów) a dni są ciepłe.
Ta mgiełka trawek, która sie pokazuje po 7-10-14 dnia jest zachwycająca :-)


Tylko dlaczego tak się zachwaszcza ?
Jestem za bioróżnorodnością i przeciwko stosowaniu chemii w ogrodzie. Niestety nie zawsze jest to możliwe, ale... nie będę posypywać trawnika, żeby pozbyć się babki czy mniszka.
Jak mam czas ( hehe ) to bawię się w metodę nożykową :D
Więc póki co jest zachwaszczony, ale gęsty, zielony i cudowny pod stopami :-)
"Nas" to dużo powiedziane, bo trawnikiem zajmował się mój mąż z synami.
A że mąż to człowiek dokładny i cierpliwy to trawnik jest założony profesjonalnie i jest śliczny.
Było więc najpierw nawożenie ziemi ( nie nawożenie/dodawanie nawozu tylko podnoszenie terenu), potem układanie siatki przeciwko kretom.
Następnie zasypywanie siatki 10 cm warstwą ziemi i wyrównywanie jej. Potem grabienie i wałowanie, kolejne grabienie i wałowanie i jeszcze raz aż nie widać było zagłębień, dziur, dołków.
Potem sianie ręczne nasion trawy i grabienie i na końcu jeszcze raz wałowanie.
Oczywiście zasiany trawnik trzeba delikatnie podlać i robić to codziennie chyba, że pada.
Wschodzi najlepiej, gdy ziemia jest juz ogrzana, ale nie przegrzana ( czyli nie podczas upałów) a dni są ciepłe.
Ta mgiełka trawek, która sie pokazuje po 7-10-14 dnia jest zachwycająca :-)


Tylko dlaczego tak się zachwaszcza ?
Jestem za bioróżnorodnością i przeciwko stosowaniu chemii w ogrodzie. Niestety nie zawsze jest to możliwe, ale... nie będę posypywać trawnika, żeby pozbyć się babki czy mniszka.
Jak mam czas ( hehe ) to bawię się w metodę nożykową :D
Więc póki co jest zachwaszczony, ale gęsty, zielony i cudowny pod stopami :-)
środa, 22 maja 2013
Moje tulipany :)
Po długiej przerwie spowodowanej ...wracam do blogowania.
Piękne miałam tulipany.
Biorąc pod uwagę, że kupiłam je w Biedronce za niewielkie pieniądze i że posadziliśmy je 1 grudnia, to pełny sukces :D
Mają fajne nazwy, ale niestety zamokły mi opakowania, więc tyle co pamiętam: mickey mouse, freeman. american dreem, balerina.
ps.
Zerknęłam na poprzedni wpis z etykietką ogród i bardzo si zdziwiłam.
Gdy patrzę z okna i widzę ile jest jeszcze do zrobienia nie widzę ile się zmieniło.
Dobrze, że są zdjęcia !




Piękne miałam tulipany.
Biorąc pod uwagę, że kupiłam je w Biedronce za niewielkie pieniądze i że posadziliśmy je 1 grudnia, to pełny sukces :D
Mają fajne nazwy, ale niestety zamokły mi opakowania, więc tyle co pamiętam: mickey mouse, freeman. american dreem, balerina.
ps.
Zerknęłam na poprzedni wpis z etykietką ogród i bardzo si zdziwiłam.
Gdy patrzę z okna i widzę ile jest jeszcze do zrobienia nie widzę ile się zmieniło.
Dobrze, że są zdjęcia !




poniedziałek, 12 grudnia 2011
Jeszcze o ksiązkach w domu czyli o domowej biliotece
Bardzo brakuje mi książek w nowym domu.
Ciekawa spraw, bo wydaje mi się, że nie sięgam na półkę zbyt często- przeczytam i odkładam.
A jednak tak nie jest ciągle coś czytam: dużo gazet i czasopism i zawsze jakaś książka jest na tapecie.
Nie zabraliśmy książek, bo nie mamy ich gdzie umieścić.
Dzieci mają swoje księgozbiory, bo mieszczą się w meblach które przyjechały z nimi.
Doszłam do wniosku, że jednak tak być nie może i powoli zacznę zwozić książki.
Gdzie je umieszczę ? W starej biblioteczce :-) Nie zmieści się tam za wiele,ale zawsze coś.
A reszta w stosach na podłodze. I na parapetach- i tak zawsze mieliśmy parapety pełne książek ;-)
Pokazane inspiracje cieszą oczy, oj cieszą . To prawdziwe domowe biblioteki z miejscem do czytania.
Czytać mogę gdziekolwiek: w łóżku, przy stole ,a kanapie.
Musze mieć tylko CO czytać.
Aha, i odkryłam że jest tu biblioteka miejska !
PS.Następnym razem podzielę się jakich niezwykłych gości mieliśmy w domu.Nie dość, że goście z Francji to jeszcze nocowali u nas !
Zdjęcia z pinterest.

piątek, 9 grudnia 2011
Kalendarz adwentowy A.D. 2011
Muszę pokazać nasz tegoroczny kalendarz adwentowy :-) Bo jest niezwykły !
Do tej planszy są ręcznie szyte figurki zwierzątek, aniołków i ludzi !
Mamy już w szopce bobra, żółwia, kraba a nawet węża :-))
Do tej planszy są ręcznie szyte figurki zwierzątek, aniołków i ludzi !
Mamy już w szopce bobra, żółwia, kraba a nawet węża :-))
Subskrybuj:
Posty (Atom)











































